5/17/2011

Six.

Wszystko zaczęło mi się idealnie układać.
Teraz czekam tylko na koniec miesiąca.
Muszę się ogarnąć, poskładać CV i...czekać.
Cierpliwość nigdy nie była moją mocną stroną
ale może tym razem się opłaci.

Dlaczego niektórzy dopiero z czasem widzą, jacy byli głupi? Gdybym mogła wymazać sobie kawałek przeszłości to życie stałoby się piękniejsze.
No ale cóż, nie ma tak dobrze, więc olać i do przodu.

4/29/2011

Five.

Jestem zła, ponieważ nic nie jest tak jak mi się wydawało. W sumie nie spodziewałam się tego. I takiego postrzegania mnie. Jest mi strasznie przykro. I smutno. I generalnie opinią innych osób bym się nie przejęła, ale Twoją tak. Także jest świetnie.
I chyba potrzebuję przerwy. Za dużo myślę i dobijam samą siebie.
Tak, przerwa będzie zdecydowanie dobrym pomysłem.

4/22/2011

Four.

Czasem przychodzi taki dzień w którym wszystko wali się na Ciebie z potrojoną siłą.
Tak jakbyś zbił lustro i czekał na te siedem lat nieszczęścia które ma nastąpić.
W takim razie ja w nocy musiałam wysadzić fabrykę luster.
Szczerze mówiąc nie spodziewałam się tego zupełnie i może dramatyzuje ale to było dla mnie ważne.
Bo to miało być teraz. W tym roku. Tego lata.
Nie za rok, dwa, trzydzieści. TERAZ.
I nic z tego. Fantastycznie. Nic tylko rozpierdolić sobie łeb o ścianę.

Są takie piosenki, których nie powinno się słuchać samotnymi wieczorami żeby nie skończyć ze łzami w kubku.
What would be like to have you back...


4/11/2011

Three.

Bawi i irytuje mnie jednocześnie już ta cała sytuacja.
Nie rozumiem, dlaczego inni próbują tworzyć jakąś nieistniejącą więź między mną a nią.
I na cholerę wspominać to po pół roku. Serio, mnie to nie rusza, okej, na początku było mi trochę przykro ale może kilka dni, max. tydzień. Zawsze jest przykro gdy ktoś znika z Twojego życia ot tak. Ale niektórzy nie wpłynęli na nie tak bardzo, żeby płakać po nich miesiącami.
A wszyscy próbują zrobić z tego jakiś dramat. Zajmijcie się ludzie własnym życiem a nie wpierdalacie się w sprawy o których nie macie pojęcia. Ile razy będę musiała jeszcze powtórzyć, że mam już wyjebane, to zamknięty rozdział, było - minęło, itp? Jeśli ktoś nie chcę być częścią mojego życia to nią nie jest. Proste.
A ja mam się świetnie, jestem szczęśliwa i nie siedzę i rozpaczam. SERIO.





4/10/2011

Two.

Przerażam samą siebie.
Dziwie się, jak dobrze potrafię udawać, że wszystko jest ok.
Jestem w tym naprawdę świetna.
I czuje się z tym zajebiście.
Mam nadzieję, że następnym razem będę się powstrzymywać tak dobrze jak ostatnio przed zepchnięciem Cię ze schodów.

4/08/2011

One.

Nie lubię kiedy spycha się mnie na drugi tor.
Niby człowiek uczy się na własnych błędach,
ale w moim przypadku jakoś się to nie sprawdza.
Ciągle popełniam te same błędy a później żałuję,
że nie jest tak miło i kolorowo jak na początku.
Kiedyś się nauczę a tymczasem uśmiechnę się
i udam, że wszystko jest ok. Jak zawsze.

Memories have left you broken
and the scars have never healed
The emptiness in you is growing
but so little left to fill.